sobota, 8 maja 2010

Coś tam




Kocham łosoś, kocham blady róż, kocham beż. Jako, żem blada i brzydka i w tych kolorach mi nie do twarzy skleciłam parę dodatków dodających trochę blasku moim czarnym zwykle strojom. Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają własnoręcznie wykonane dodatki. W sumie 3 minuty roboty, a zakochałam się. Co do krawatu, zawadiacki, mój ulubiony teraz, idealny do kapelusza, czarnego podkoszulka i rurek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz