Kocham łosoś, kocham blady róż, kocham beż. Jako, żem blada i brzydka i w tych kolorach mi nie do twarzy skleciłam parę dodatków dodających trochę blasku moim czarnym zwykle strojom. Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają własnoręcznie wykonane dodatki. W sumie 3 minuty roboty, a zakochałam się. Co do krawatu, zawadiacki, mój ulubiony teraz, idealny do kapelusza, czarnego podkoszulka i rurek.
sobota, 8 maja 2010
Coś tam
Kocham łosoś, kocham blady róż, kocham beż. Jako, żem blada i brzydka i w tych kolorach mi nie do twarzy skleciłam parę dodatków dodających trochę blasku moim czarnym zwykle strojom. Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają własnoręcznie wykonane dodatki. W sumie 3 minuty roboty, a zakochałam się. Co do krawatu, zawadiacki, mój ulubiony teraz, idealny do kapelusza, czarnego podkoszulka i rurek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz